Dodaj zdjęcie profilowe

avatarAgnieszka Jędrzejczak

Łódź
Dziennikarz

OSM w Topoli Królewskiej będzie sprzedana. Rolnicy czekają na wypłatę zaległych ok. 667 tys. zł

0000-00-00 00:00:00

Sytuacja w Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Topoli Królewskiej (gmina Łęczyca) jest dramatyczna. Wielu rolników wciąż nie dostało wypłaty za mleko odstawiane do zakładu przez kilka miesięcy ubiegłego roku. W poniedziałek podjęto decyzję o sprzedaży spółdzielni.Spółdzielnia zalega rolnikom około 667 tysięcy złotych. Długi ma także m.in. w ZUS i banku. Zadłużyła się też w firmie, która ją dzierżawiła. W poniedziałek odbyło się burzliwe spotkanie rolników z prezesem i przewodniczącym rady OSM. Pozostali członkowie rady nie odważyli się na konfrontację. - Dlaczego nikt nas nie poinformował wcześniej, że spółdzielnia jest tak zadłużona, każdy z nas znalazłby innego odbiorcę mleka. Mydlono nam oczy - krytykują rolnicy. Do grudnia 2013 roku w spółdzielni było ok. 120 dostawców mleka. Wielu z nich nie dostało wypłaty jeszcze za ubiegły rok. Nie ma jednak wielkich szans na wypłatę zaległych pieniędzy, a do tego rolnicy oskarżają władze OSM o oszustwa. Podczas ostatniego spotkania w spółdzielni rolnicy zdecydowali, że jedynym rozwiązaniem w tej sytuacji jest sprzedaż OSM. Prezes spółdzielni, Tomasz Zachman, tłumaczy, że problemy zaczęły się wcześniej. - Kiedy obejmowałem stanowisko spółdzielnia była już zadłużona, miała zaciągnięte kredyty, jeden nawet u prywatnej osoby - mówi Tomasz Zachman, prezes OSM w Topoli Królewskiej. - W pewnym okresie zaniedbywano unijne finansowania. Ostatni znaczny wkład w spółdzielnię był pod koniec lat 80 - tych. Spółdzielnia zaciągnęła w 2012 roku ponad 670 tys. zł kredytu, to on w dużej mierze pociągnął spółdzielnię na dno finansowe. Jak podaje prezes, w kłopoty wpędziły OSM też instytucje, które odbierały od OSM produkty mleczne. Podobno firmy nie wywiązywały się z zawartych ze spółdzielnią umów. OSM wydzierżawiła w ostatnich miesiącach firma Poland Food z Gniezna. Jak mówi prezes, we wcześniejszych rozmowach wykazywała ona chęć wykupienia spółdzielni, dlatego też OSM zaciągnęła u niej pożyczkę w wysokości 200 tys. zł na zaległe wypłaty dla rolników. Kiedy ostatni raz rozmawialiśmy z prezesem, mówił, że firma chce zupełnie zrezygnować z dzierżawy. Wcześniej kupnem OSM interesowała się firma zagraniczna. Teraz spółdzielnia szuka kolejnego kupca. Oferta sprzedaży OSM już dawno jest na portalu ogłoszeniowym. Wartość to 2,8 mln zł. Pojawia się jednak kolejny problem. Umowy pracowników OSM kończą się w kwietniu. Umowa prezesa skończyła się w poniedziałek (31 marca), nie potwierdził nam, czy została przedłużona.

Jesteś na profilu Agnieszka Jędrzejczak - stronie mieszkańca miasta Łódź. Materiały tutaj publikowane nie są poddawane procesowi moderacji. Naszemiasto.pl nie jest autorem wpisów i nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanej informacji. W przypadku nadużyć prosimy o zgłoszenie strony mieszkańca do weryfikacji tutaj