Dodaj zdjęcie profilowe

avatarAgnieszka Jędrzejczak

Łódź
Dziennikarz

Śmigus - dyngus. Policja będzie karać za polewanie wodą

0000-00-00 00:00:00

W lany poniedziałek na ulice wyjdą mieszkańcy wyposażeni w wiadra, pistolety i butelki wypełnione po brzegi wodą. Oblewanie przechodniów i pojazdów tego dnia może jednak słono kosztować.Tradycja lanego poniedziałku Poniedziałek wielkanocny w polskiej tradycji nazywa się lanym poniedziałkiem, a popularnie śmigusem - dyngusem. Oblewanie wodą symbolizuje oczyszczenie, radość z przebudzenia się wiosny, oznaki kwitnącej przyrody, ale także płodność. Zwyczaj polewania wodą popularny był głównie na wsiach. Młodzi chłopcy atakowali panny naczyniami napełnionymi wodą. Oblanie oznaczało powodzenie u płci przeciwnej. Dzisiejszy śmigus - dyngus niewiele ma jednak wspólnego z tradycją. Pierwotnie składał się z dwóch zupełnie oddzielnych obyczajów. Śmigus polegał na smaganiu gałązkami panien, co miało zapewnić im płodność i zdrowie. Natomiast dyngus polegał na oblewaniu wodą, ale jeśli panna chciała pozostać sucha, musiała dać kawalerowi potrawę ze świątecznego stołu. Dziś lany poniedziałek odbierany jest przez wielu w odmienny sposób. Litry wody wylewane z okna na przechodniów czy wiadra z wodą rzucane na jadące samochody. Takie żarty mogą być niebezpieczne, a policja nie będzie w takich przypadkach pobłażliwa. Ile może kosztować polewanie wodą? Oblanie drugiej osoby wodą może być uznane za naruszenie nietykalności osobistej, za co grozi mandat do 500 zł, a nawet kara do roku więzienia. Polewanie wodą przechodniów, wlewanie wody do mieszkań, klatek schodowych, samochodów i środków komunikacji miejskiej jest traktowane jak wykroczenie. Podobnie jak oblanie szyb jadącego samochodu czy rowerzysty. Grozi za to mandat do 500 zł. Polanie kogoś wodą i zniszczenie mu tym ubrania, to wykroczenie lub przestępstwo (w zależności od wartości zniszczonej odzieży). W tym przypadku może zostać założona sprawa cywilna w sądzie, a sprawca będzie musiał zapłacić odszkodowanie za zniszczoną odzież. Jeśli sprawcą jest osoba nieletnia, konsekwencje finansowe poniosą jej rodzice. Surowo karane jest także wdzieranie się do czyjegoś mieszkania, domu, lokalu lub ogrodzonego terenu, aby oblać kogoś wodą. Jest to traktowane jako przestępstwem naruszenia miru domowego. Podobnie jak w przypadku naruszenia nietykalności, grozi za to mandat do 500 zł lub rok więzienia.

Jesteś na profilu Agnieszka Jędrzejczak - stronie mieszkańca miasta Łódź. Materiały tutaj publikowane nie są poddawane procesowi moderacji. Naszemiasto.pl nie jest autorem wpisów i nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanej informacji. W przypadku nadużyć prosimy o zgłoszenie strony mieszkańca do weryfikacji tutaj