Dodaj zdjęcie profilowe

avatarAgnieszka Jędrzejczak

Łódź
Dziennikarz

Spółdzielnia Mieszkaniowa Łęczycanka. Pracę straci sześć osób

0000-00-00 00:00:00

Rada Nadzorcza SM Łęczycanka uchwaliła nową strukturę organizacyjną. Zmiany zaproponował prezes Jarosław Pacholski. Będą zwolnienia i zmiany w zarządzaniu spółdzielnią.Jak mówi zarząd i rada, poprzednia struktura organizacyjna spółdzielni generowała bardzo duże koszty, suma wypłacanych pensji była wyższa od funduszu eksploatacyjnego (przeznaczany on jest na pensje pracowników i remonty - przyp.red.). Wynagrodzenia pracowników w dużej mierzy pochodziły dotychczas z funduszu remontowego, a nie powinno tak być. W ciągu najbliższych kilku miesięcy z 28 etatów w spółdzielni pozostaną 22. Pracę straci łącznie 6 osób. Wg nowej struktury organizacyjnej w zarządzie będzie dwóch, a nie jak do tej pory trzech członków. Zwolnionych zostanie też 4 pracowników z obsługi technicznej spółdzielni. Najwięcej kontrowersji wywołuje jednak likwidacja stanowiska kadrowej. Jej obowiązki mają przejąć inni pracownicy, którzy do tej pory nie zajmowali się m.in. naliczaniem urlopów, przyjmowaniem zwolnień lekarskich, wypłatami pensji czy zasiłków, a także rozliczeniami z urzędem skarbowym czy ZUS - em. Jak mówi prezes Pacholski zmiany budzą niepokój, ale załoga chce przejść przez ten trudny okres. Obecna kadrowa uprzedziła jednak zamiary rady i zarządu i jeszcze przed wręczeniem jej wypowiedzenia umowy poszła na zwolnienie. - Stanowisko kadrowej przy takiej liczbie pracowników jest zbędne. Jej obowiązki przejmą pozostali pracownicy - mówi Waldemar Augustyniak, przewodniczący rady nadzorczej. Sporo zmian będzie też w tzw. bazie Łęczycanki. Skład osobowy zmniejszy się, a pracownicy, którzy pozostaną, będą mieli swoje pomieszczenie w budynku spółdzielni. Baza SM znajduje się przy ul. Bitwy nad Bzurą. Spółdzielnia chce na jej terenie wybudować około 120 garaży. Zmiany w spółdzielni mają w przyszłym roku przynieść ok. 200 tys. złotych oszczędności. O szczegółach struktury organizacyjnej nie zostały jeszcze powiadomione związki zawodowe w spółdzielni. - Na razie nie znamy szczegółów, w przyszłym tygodniu ma odbyć się spotkanie, na którym dowiemy się wszystkiego - mówi Stanisław Lewandowski, przewodniczący związków zawodowych. Zakończyła się natomiast sprawa odwołanego prezesa Janusza Muszyńskiego. Przypomnijmy, że walczył on w sądzie o 62 tys. zł odszkodowania, zatrudnienie w SM i wypłacenie dwumiesięcznego wynagrodzenia. Łącznie domagał się ponad 70 tys. zł. Rada nie zgodziła się. Muszyński spotkał się ponownie z radą i przystał na ich propozycję - wypłatę dwumiesięcznego wynagrodzenia i ekwiwalentu za urlop - łącznie około 15 tys. zł. Czytaj więcej: Janusz Muszyński chce wrócić do pracy!

Jesteś na profilu Agnieszka Jędrzejczak - stronie mieszkańca miasta Łódź. Materiały tutaj publikowane nie są poddawane procesowi moderacji. Naszemiasto.pl nie jest autorem wpisów i nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanej informacji. W przypadku nadużyć prosimy o zgłoszenie strony mieszkańca do weryfikacji tutaj