Dodaj zdjęcie profilowe

avatarAgnieszka Jędrzejczak

Łódź
Dziennikarz

Zbiorowy gwałt w Łęczycy. Oskarżeni stanęli przed sądem

0000-00-00 00:00:00

Przed Sądem Okręgowym w Łodzi rozpoczął się wczoraj proces czterech mężczyzn, oskarżonych o zbiorowy gwałt na mieszkance Łęczycy. Zeznawali oskarżeni i pokrzywdzona 26-letnia kobieta. Wśród świadków miała zeznawać też biegła sądowa.Podejrzani o gwałt zbiorowy czterej mężczyźni - Daniel F., Jarosław G., Robert L. i Jarosław M. - zostali tymczasowo aresztowani, dlatego na salę sądową zostali doprowadzeni przez policjantów z Wydziału Konwojowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. Zostali oskarżeni o gwałt zbiorowy, a więc przestępstwo mające charakter drażliwy i intymny. Prokurator złożył wniosek o wyłączenie jawności procesu. Podobnie postąpili wszyscy obrońcy oskarżonych. W tej sytuacji sędzi Marii Motylskiej-Kucharczyk nie pozostało nic innego, jak wyłączyć jawność rozprawy. - Przemawia za tym ważny interes pokrzywdzonej. Jej sfera intymna jest dobrem, które należy chronić - zaznaczyła sędzia, uzasadniając swą decyzję dotyczącą nie jednej rozprawy, lecz całego procesu. Gwałt, do którego według śledczych miało dojść pod koniec października ubiegłego roku, poruszył mieszkańców Łęczycy i okolic. Przypomnijmy, że 26-letnia kobieta wynajmowała ze swoim chłopakiem pokój w mieszkaniu przy ulicy Zachodniej w Łęczycy. Właściciel mieszkania pewnego wieczoru zorganizował imprezę. Zaprosił kilku swoich kolegów. Kobieta była sama w mieszkaniu razem z kilkuosobową grupą odurzonych alkoholem mężczyzn. Jej chłopak był wtedy w pracy. 26-latka nie uczestniczyła w spotkaniu, choć mężczyźni kilkakrotnie pytali, czy nie chce do nich dołączyć, mieli jej też składać propozycje seksualne, ale kobieta za każdym razem odmawiała. - Kobieta została zaatakowana przez wynajmującego lokal mężczyznę oraz jego kolegów. Napastnicy, przytrzymując ofiarę za ręce oraz bijąc ją po tułowiu i twarzy, brutalnie ją zgwałcili - mówi Monika Piłat, prokurator rejonowy w Łęczycy. Poszkodowana nie zgłosiła sprawy na policję. Brutalny gwałt zapewne nigdy nie ujrzałby światła dziennego, gdyby nie przypadkowa interwencja łęczyckich policjantów. Mundurowi kilka dni po imprezie przeszukiwali mieszkanie w zupełnie innej sprawie. - Trwają czynności wyjaśniające. Nie możemy ujawnić, dlaczego mieszkanie zostało przeszukane ze względu na tajemnicę śledztwa - mówi starszy aspirant Agnieszka Ciniewicz, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Łęczycy. Policjanci zauważyli na ciele 26-latki siniaki. Kobieta początkowo nie przyznawała, że została zgwałcona. Dopiero po dłuższej rozmowie z funkcjonariuszami przyznała, że została skrzywdzona. Zatrzymano sześciu mężczyzn, ale tylko czterem z nich: Jarosławowi M., Danielowi F., Jarosławowi G. oraz Robertowi L. zarzucono gwałt. Po zatrzymaniu aż do wczorajszej rozprawy przebywali w areszcie. Jeśli sąd przychyli się do wniosku prokuratury, w więzieniu mogą spędzić nawet 15 lat. Współpraca: Wiesław Pierzchała

Jesteś na profilu Agnieszka Jędrzejczak - stronie mieszkańca miasta Łódź. Materiały tutaj publikowane nie są poddawane procesowi moderacji. Naszemiasto.pl nie jest autorem wpisów i nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanej informacji. W przypadku nadużyć prosimy o zgłoszenie strony mieszkańca do weryfikacji tutaj