Barierki chronią pieszych. Narażają jednak kierowców

Joanna Kaźmierczak
Joanna Kaźmierczak
Niektóre zwierzęta, na przykład dziki po wbiegnięciu na trasę nie potrafią pokonać żółtych barierek i biegają po jezdni
Niektóre zwierzęta, na przykład dziki po wbiegnięciu na trasę nie potrafią pokonać żółtych barierek i biegają po jezdni J. Kaźmierczak
Udostępnij:
Kierowcy skarżą się na wbiegające zwierzęta na drogę krajową 91 (odcinek Topola Królewska - Łęczyca). Ostatnio z jednej strony zamontowano tam barierki oddzielające chodnik od jezdni. Kłopot w tym, że mniejsze zwierzęta nie mogą ich przeskoczyć i wystraszone biegają po jezdni, a to stwarza niebezpieczeństwo na drodze.

Od kilku tygodni do naszej redakcji docierały informacje od Czytelników dotyczące wbiegających dzikich zwierząt na drogę krajową nr 91 na odcinku od Łęczycy do Topoli Królewskiej. Podczas ostatniej sesji rady gminy w Łęczycy, radny Marek Jakubowski zwrócił uwagę na barierki ochronne ustawione przy niedawno wyremontowanej drodze krajowej 91. Według radnego mogą one powodować niebezpieczeństwo na drodze. Dlaczego?

- Czemu mają służyć żółte barierki na odcinku Topola Królewska - Łęczyca? Czy ktoś zdawał sobie sprawę, że migrująca zwierzyna, która wcześniej przechodziła sobie spokojnie przez jezdnie na drugą stronę w tej chwili nie ma takiej możliwości. Część odcinka ma podwójną barierkę, co jest paradoksem. (…) Jelenie mogą ją spokojnie przeskoczyć, jednak dziki już nie. Zwierzęta nie mogą przejść na drugą stronę i wystraszone chodzą po drodze. Nie ma tam nawet jednego przepustu dla tych zwierząt. Jadąc autem około godziny 5 rano od strony wschodniej zauważyłem stado jeleni. Myślę, że mogło być około 10-15 zwierząt - powiedział Marek Jakubowski, radny gminy Łęczyca.

Świadkiem podobnej sytuacji była pani Emilia, nasza Czytelnika.

- Tydzień temu około godziny 8 rano jadąc do pracy na odcinku Topola Królewska - Łęczyca nagle na jezdnie wyskoczyło stado jeleni. Zwierzęta przeskakiwały przez barierki. Zrobiło się niebezpiecznie, natychmiast zatrzymałam samochód na środku jezdni - powiedziała nam kobieta.

Inny Czytelnik opowiadał nam, że widział kilka dzików, które wbiegły na jezdnię, ale nie mogły przejść na drugą stronę drogi, bo nie potrafiły pokonać barierki oddzielającej ulicę od chodnika.

Co o tej sytuacji sądzą pracownicy łódzkiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, którzy nadzorowali niedawny remont tego odcinka krajówki. Prace zakończyły się w listopadzie?

- Bariery ochronne zostały zamontowane przede wszystkim z myślą o bezpieczeństwie pieszych. Na DK 91 (kilometr od ronda północnego) ustawiony jest drogowy znak ostrzegawczy „Uwaga dzikie zwierzęta” (A-18b). Znak ten ma ostrzegać kierowców, że ryzyko wbiegnięcia zwierząt na drogę jest większe niż w innych miejscach. Nakłada również na kierowców obowiązek jazdy z zachowaniem szczególnej ostrożności. Nie ma takich systemów, aby w pełni zabezpieczyć drogi przez wbiegającymi zwierzętami - mówi Maciej Zalewski, rzecznik prasowy Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Łodzi.

Po zamontowaniu barier na szczęście nie było na tym odcinku żadnych wypadków.

- Nie mieliśmy w ostatnim czasie zgłoszeń dotyczących kolizji lub wypadków z udziałem zwierząt na tym odcinku drogi krajowej nr 91 - powiedział nam st. asp. Mariusz Kowalski, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Łęczycy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mikołajów i Odessa bramą do Morza Czarnego

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie