Łęczyccy policjanci zatrzymali podpalacza. To były pracownik piekarni

Joanna Kaźmierczak
Joanna Kaźmierczak
Na wniosek prokuratury sąd aresztował podejrzanego na trzy miesiące.
Na wniosek prokuratury sąd aresztował podejrzanego na trzy miesiące. KPP w Łęczycy
Udostępnij:
Policjanci zatrzymali 26-latka, który w minionym tygodniu podpalił samochód dostawczy przy jednej z łęczyckich piekarni. Okazało się, że to były pracownik zakładu.

Do wybuchu pożaru doszło we wtorek (16 listopada) około godz. 16.30 przy ulicy Elizy Orzeszkowej w Łęczycy.

- Na miejscu udział brały cztery zastępy straży pożarnej (2 JRG Łęczyca, OSP Leźnica Mała, OSP Topola Królewska). Ze względu na bliską lokalizację pojazdu, część elewacji zewnętrznej budynku usługowego została objęta pożarem. Na szczęście pożar nie zdołał przedostać się do wnętrza piekarni. Właściciel oraz świadek zdarzenia zostali przebadani pod względem zawartości tlenku węgla w organizmie. Nie stwierdzono zagrożenia - powiedział nam Grzegorz Sobiński, oficer prasowy KP PSP Łęczyca.

Pokrzywdzony wycenił straty na kilkadziesiąt tysięcy złotych. Policjanci przeprowadzili oględziny i przesłuchali świadków tego zdarzenia. Na podstawie zabezpieczonego nagrania z monitoringu wytypowali, że związek z tym zdarzeniem może mieć 26-latek.

- Samochód podpalił nasz były pracownik. Nie wiem, co nim kierowało - powiedział nam Antoni Wojtczak, właściciel piekarni przy ulicy Elizy Orzeszkowej w Łęczycy.

- Z wyjaśnień wynika, że przez długi czas mężczyzna nie mógł znaleźć pracy. We wtorek przechodząc obok piekarni, położył się pod samochodem, a następnie scyzorykiem przeciął przewód paliwowy. Wypływające paliwo ochlapało sprawcę, który palił wówczas papierosa. 26-latek wyszedł spod samochodu, a papierosa położył obok pojazdu. Gdy paliwo tam dopłynęło, wybuchł pożar - powiedział nam Andrzej Pankiewicz, prokurator rejonowy w Łęczycy.

W piątek, 19 listopada mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Podczas przeszukania należących do niego pomieszczeń, kryminalni znaleźli odzież, na której były ślady paliwa.

- Zatrzymany, który był już wcześniej notowany za przestępstwa przeciwko mieniu, usłyszał zarzut dotyczący spowodowania pożaru. Takie przestępstwo zagrożone jest karą do 10 lat pozbawienia wolności. Na wniosek prokuratury sąd aresztował podejrzanego na trzy miesiące - komentuje st. asp. Mariusz Kowalski, oficer prasowy KPP w Łęczycy.

Radosław Fogiel o komisji śledczej ws. Pegasusa w Sejmie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie