Mandaty za psie kupy pozostawione na chodnikach i trawniku

Redakcja
Archiwum
Wraz z nadejściem wiosny, powraca jak bumerang problem zalegających na chodnikach psich kup. Mieszkańcy regionu niestety nadal lekceważą obowiązek sprzątania po swoim pupilu. Gdy pies załatwi się na chodniku, właściciel ucieka w pośpiechu, pozostawiając tylko psie odchody. Straż miejska wlepia mandaty, a pracownicy Zieleni Miejskiej mają już dość lekceważenia przez właścicieli psów obowiązku sprzątania po swoim czworonogu.

Bagatelizowanie obowiązku sprzątania nieczystości może być bardzo dotkliwe dla portfela. Właściciel, który nie wkłada do kosza kupy pozostawionej na trawniku przez swojego psa, może być ukarany mandatem od 50 do nawet 500 złotych. Ignorantów jak się okazuje, nie brakuję. Straż miejska w Łęczycy ukarała w tym roku cztery osoby, które nie posprzątały po swoim psie i nie założyły mu kagańca czy obroży. Mandaty wystawiono na łączną kwotę 700 złotych. Dwie osoby zostały też pouczone. W ubiegłym roku strażnicy wystawili 13 mandatów na kwotę 1.950 zł. - Dostajemy zgłoszenia od mieszkańców, ale nie zawsze uda nam się złapać właściciela psa na gorącym uczynku - przyznaje Tomasz Olczyk, komendant Straży Miejskiej w Łęczycy.

Ale z lekceważeniem przez mieszkańców obowiązku dbania o czystość walczą nie tylko miejscy strażnicy. Problemu powyżej uszu mają już pracownicy Zieleni Miejskiej. - Brak mi już słów, by opisać tę sytuację - mówi Adam Kujawa, dyrektor Zieleni Miejskiej w Łęczycy. - Mamy bardzo wiele pracy, a zajmujemy się w dużej mierze sprzątaniem nieczystości po psach. Rozdajemy nawet torebki foliowe, są specjalne kosze na takie odpady, a niektórzy właściciele psów dalej swoje. Jeśli sytuacja będzie się powtarzać, będziemy sięgać po radykalne kroki, pójdziemy za właścicielem pieska i kupę, którą zostawił, położymy właścicielowi na wycieraczce. Może wtedy ta osoba uświadomi sobie, jaki ma obowiązek - dodaje dyrektor.

Właściciele czworonogów zapominają nie tylko o sprzątaniu po swoim psie. Wielu z nich wyprowadza czworonoga bez obroży czy kagańca. Dotkliwie odczuł to jeden z pracowników Zieleni Miejskiej w Łęczycy, który podczas pracy został pogryziony przez psa. Na szczęście pracownik nie odniósł poważnych obrażeń, a właściciel psa został ukarany mandatem.

Problem jest nie tylko z pozostawianymi psimi kupami. Nie brakuje miłośników niszczenia koszy. Pojemniki są notorycznie podpalane, kopane i wyrywane. Koszt jednego takiego pojemnika na odpady to 180 zł. Wydatek jest spory, bo w miesiącu może być zniszczonych nawet kilkanaście koszy.

Mniej wina w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie