18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Spółdzielnia Mieszkaniowa "Łęczycanka". Członkowie chcą odwołać radę nadzorczą

Agnieszka Jędrzejczak
Fot. Agnieszka Jędrzejczak
Zapowiada się kolejna przepychanka w Spółdzielni Mieszkaniowej "Łęczycanka". Spółdzielcy chcą odwołać radę nadzorczą. Na ręce nowego prezesa złożyli wniosek o zwołanie walnego zgromadzenia, którego celem jest odwołanie członków rady. Pod wnioskiem podpisało się aż 400 członków spółdzielni.

- Rada nie powinna funkcjonować w obecnej formie, członkowie stracili do niej zaufanie, co pokazało niezatwierdzenie sprawozdania z działalności za 2012 rok - mówi Krzysztof Graczyk, członek spółdzielni.

Sporo kontrowersji wzbudziła też informacja o zadłużeniu w spółdzielni członka rady i członka zarządu. Okazuje się, że pogłoski są faktem, zadłużenie potwierdza prezes spółdzielni. - Z tego co wiem, członek zarządu uregulował kwotę główną, a odsetki odciągane są z pensji. W przypadku członka rady zadłużenie jest nieduże - mówi Jarosław Szymański, prezes SM "Łęczycanka".

Członkowie spółdzielni są zdecydowani, chcą powołania nowej rady. Prócz podpisów i wniosku o zwołanie walnego, przekazali prezesowi opracowany już porządek obrad. Dokumenty trafiły do Magdaleny Marciniak. Spółdzielnia ma teraz cztery tygodnie na zorganizowanie zebrania. Warunkiem jest jednak wymagana liczba podpisów pod wnioskiem o walne zebranie. Wszystkich członków spółdzielni na koniec czerwca było 3.328. By zwołać walne zgromadzenie, potrzebne jest 10 procent. Jeśli dojdzie do zwołania nadzwyczajnego walnego zebrania, spółdzielcy będą głosować za odwołaniem poszczególnych członków rady. To oznacza zatem przeprowadzenie dziewięciu głosowań. Członkowie zdecydują o przyszłości: Zofii Adamczyk, Waldemara Augustyniaka, Edmunda Durysa, Aliny Karlikowskiej, Barbary Komorowskiej, Romana Kunowskiego, Krzysztofa Urbańskiego, Kazimierza Wałowskiego i Karola Zielińskiego.

By odwołać członka rady, potrzebne są 2/3 głosów. Do uzgodnienia jest jeszcze sama forma walnego zgromadzenia. Spółdzielcy chcą, by było to jedno zebranie w hali sportowej w centrum miasta. Prezes spółdzielni ma pewne obawy. - Musimy zastanowić się, czy jest to dobry pomysł, bo możemy się nie zmieścić, może być też spore zamieszanie. W tej sprawie musi spotkać się rada nadzorcza i zdecydować, bo to ona ustala podział członków przed każdym walnym - mówi prezes Szymański. - Myślimy o zorganizowaniu dwóch lub trzech walnych zgromadzeń.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie