Spółdzielnia Mieszkaniowa "Łęczycanka". Rada nadzorcza unika konfrontacji z mieszkańcami

Redakcja
Fot. Agnieszka Jędrzejczak
Sytuacja w Spółdzielni Mieszkaniowej "Łęczycanka" wciąż jest napięta. Wyszło na jaw, że zawarto umowy o pracę z nowymi prezesami i przeszukiwano prywatne rzeczy byłej wiceprezes Jolanty Marciniak. Do czego jeszcze posunie się rada nadzorcza?

W Spółdzielni Mieszkaniowej "Łęczycanka" trwa rewolucja kadrowa. W poniedziałek rada nadzorcza odwołała swojego przewodniczącego, Waldemara Augustyniaka, a na jego miejsce powołała Romana Kunowskiego. Następnie odwołany został urzędujący od miesiąca prezes Jarosław Szymański oraz wiceprezes Jolanta Marciniak. Decyzja rady zbulwersowała mieszkańców, którzy zapowiedzieli wojnę. - To jest lekceważenie nas. Zastanówcie się państwo jak ten problem rozwiązać, bo nie ma chyba takiej osoby, która nie widzi, że ta sprawa jest szyta tak grubymi nićmi, że przechodzi ludzkie pojęcie - mówią poirytowani spółdzielcy.

CZYTAJ:SM Łęczycanka. Rada odwołała stary zarząd i powołała nowy

Zarząd przeszukał prywatne dokumenty wiceprezes Marciniak, padła nawet propozycja wymiany zamków w spółdzielni, gdyby odwołany zarząd nie chciał oddać kluczy. Co ciekawe, do Szymańskiego dzwonił też odwołany wcześniej prezes Roman Mioduchowski z nadzieją, że w słuchawce usłyszy... już wybranego nowego prezesa Janusza Muszyńskiego.

Spółdzielcy przez ostatnie dni szturmowali budynek "Łęczycanki" licząc na konkretne wytłumaczenie. Członkowie rady, którzy głosowali za odwołaniem zarządu, nie zdecydowali się na konfrontację. 11 września nie odbyła się nawet komisja gospodarki zasobami mieszkaniowymi, na której członkowie rady mieli zaopiniować stawki za CO, bowiem zbliża się nowy sezon grzewczy. Rada nadzorcza jednak nie pozostaje bierna, na co wskazywałoby odwołanie posiedzenia komisji. A 10 września podpisała umowy o pracę z nowymi prezesami. Każdy z nich został zatrudniony na rok. Muszyński będzie dostawał ponad 7 tys. zł wynagrodzenia, a Gdula - ponad 3 tys. zł. Pozostaje teraz najważniejsza kwestia - zorganizowanie nadzwyczajnego walnego. Rada miała czas do środy na wywieszenie w gablotach informacji o walnym. Spółdzielcy zapowiadają, że zwołania walnego radzie nadzorczej nie odpuszczą.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie