Tajemnicza śmierć w łęczyckim szpitalu. Młody mężczyzna wyskoczył z okna lecznicy

Joanna Kaźmierczak
Joanna Kaźmierczak
Personel medyczny natychmiast podjął próbę reanimacji. Niestety nie udało się uratować mężczyzny
Personel medyczny natychmiast podjął próbę reanimacji. Niestety nie udało się uratować mężczyzny fot. Joanna Kaźmierczak
Do tragicznego zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę (17-18 lipca) w łęczyckim szpitalu. Około 35-letni mężczyzna wyskoczył z okna lecznicy, niestety nie udało się go uratować.

Tragedia w łęczyckim szpitalu

- Do zdarzenia doszło z 17 na 18 lipca. Mężczyzna około 35 lat był pacjentem oddziału wewnętrznego (drugie piętro). Chory leżący w tej samej sali, zgłosił personelowi, że od jakiegoś czasu nie widział młodego mężczyzny. Natychmiast zaczęły się poszukiwania pacjenta po szpitalu. Mężczyznę znaleziono jednak na podjeździe do szpitala. Personel medyczny przystąpił do reanimacji. Niestety nie udało się go uratować. Na razie nie wiadomo skąd dokładnie wyskoczył pacjent. W sali nie znaleziono listu pożegnalnego. Mężczyzna nie wykazywał raczej żadnych zaburzeń emocjonalnych. Pacjent pochodził z Kutna - powiedział nam nasz informator.

Prokuratura i szpital milczą

Krzysztof Kołodziejski, dyrektor Zespołu Opieki Zdrowotnej w Łęczycy odmówił komentowania sytuacji i odesłał nas do prokuratury.

- Trwają obecnie czynności dowodowe mające ustalić okoliczności śmierci pacjenta ZOZ Łęczyca. Z uwagi na to, nie jest możliwe udzielenie odpowiedzi na pytania - powiedział Tomasz Jachowicz, zastępca prokuratora rejonowego w Łęczycy.

Przypomnijmy, do podobnego zdarzenia doszło w czerwcu w kutnowskim szpitalu. 70-letni mężczyzna wyskoczył z piątego piętra lecznicy.

- Do tego nieszczęśliwego zdarzenia doszło 20 czerwca po godz. 4 nad ranem. Z nieznanych przyczyn, 70-letni mężczyzna wszedł na krzesło znajdujące się w sali chorych, otworzył okno, a następnie wyskoczył. Pacjent w sali był sam. Personel szpitala, gdy tylko zorientował się co się wydarzyło, natychmiast przystąpił do reanimacji mężczyzny. Niestety nie udało się go uratować. Natychmiast poinformowaliśmy policję oraz prokuraturę. Na tym etapie śledztwa wszystko wskazuje, że było to samobójstwo. Policja przeszukała salę, w której przebywał pacjent. Nie znaleziono jednak żadnego listu pożegnalnego, sms-ów, czy połączeń telefonicznych - powiedział nam Artur Gur, prezes Kutnowskiego Szpitalu Samorządowego.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie