Tajemniczy Punkt X w Karpaczu. Anomalia grawitacyjna, czyli miejsce, gdzie "woda płynie pod górę". Czy grawitacja naprawdę jest tu słabsza?

Emil Hoff
Emil Hoff
Czy w Karpaczu grawitacja działa odwrotnie niż gdzie indziej? Przekonajcie się sami. Dziś rozgryziemy zagadkę anomalii grawitacyjnej w Karpaczu.

Autor zdjęcia: SkywalkerPL, wikipedia.org, CC BY 3.0
Czy w Karpaczu grawitacja działa odwrotnie niż gdzie indziej? Przekonajcie się sami. Dziś rozgryziemy zagadkę anomalii grawitacyjnej w Karpaczu. Autor zdjęcia: SkywalkerPL, wikipedia.org, CC BY 3.0 SkywalkerPL, wikipedia.org, CC BY 3.0
Karpacz ma swoje tajemnice. Jedną z nich jest anomalia grawitacyjna, czyli tajemniczy Punkt X, gdzie woda zdaje się spływać pod górę, a butelki toczą się w kierunku wierzchołka wzniesienia. Czy grawitacja faktycznie jest tu słabsza, jak głosi oficjalna tablica z informacją turystyczną? Czy w Polsce jest więcej anomalii grawitacyjnych? Poznajemy tajemniczy Karpacz i jego niesamowitą anomalię.

Spis treści

Kto jechał samochodem przez Karpacz Górny, mógł natknąć się na stojącą przy ul. Strażackiej tablicę informacyjną. Wskazuje ona miejsce tajemniczego Punktu X, czyli anomalii grawitacyjnej, gdzie siła ciążenia działa inaczej niż podpowiada intuicja i codzienne doświadczenie.

Tajemniczy Karpacz. Anomalia grawitacyjna atrakcją dla turystów

Tablica informacyjna głosi, że w tym niezwykłym miejscu zlokalizowana jest anomalia grawitacji, gdzie siła przyciągania jest – według jakichś „badań” – o 4% słabsza niż gdzie indziej. Tablica zachęca też kierowców do przeprowadzenia eksperymentu: zatrzymania samochodu, wrzucenia jałowego biegu i obserwacji, jak z powodu grawitacyjnej anomalii auto zaczyna się samo staczać… pod górę.
Tablica odsyła po więcej informacji na portal Karpacz.pl, który jest oficjalną witryną lokalnej turystyki. Sprawa jest więc najwidoczniej poważna i niejeden kierowca dla eksperymentu postąpił tak, jak zachęcała go instrukcja na tablicy z informacją turystyczną.

Punkt X w Karpaczu. Anomalia grawitacyjna zadziwia podróżnych

Anomalia grawitacyjna w Karpaczu cieszy się sławą wśród turystów i poszukiwaczy niezwykłych zjawisk nie bez powodu. Wydaje się, że faktycznie grawitacja działa tu odwrotnie! Samochód na jałowym biegu rzeczywiście stacza się w złym kierunku, rozlana woda ścieka w górę, butelki toczą się także wzwyż wzniesienia, a nie w dół.

Anomalia grawitacyjna w Karpaczu doczekała się wielu wyjaśnień popularnych i jednego naukowego. Wyjaśnienia popularne są oczywiście bardziej zabawne i ekscytujące. Może anomalię grawitacyjną spowodowały miejscowe złoża ferromagnetyków (namagnesowanej materii)? Może za wszystko odpowiada podziemna żyła wodna? Oczywiście, jak to bywa w takich przypadkach, o majstrowanie przy przyciąganiu w Karpaczu oskarżano także UFO i szatana.

Zobaczcie, jak auto samo stacza się "w górę":

Karpacz nie taki tajemniczy: anomalia grawitacyjna zdemaskowana

Okazuje się jednak, że kiedy anomalią grawitacyjną w Karpaczu zainteresowali się przedstawiciele nauk ścisłych o dociekliwych umysłach, znalazło się bardziej prozaiczne wyjaśnienie. Na podstawie badań podobnej „anomalii” w Wałczu, przeprowadzonych przez studentów Wydziału Nawigacji Akademii Morskiej w Szczecinie, można powiedzieć, że tajemnica Punktu X w Karpaczu została wyjaśniona.

Odpowiedź jest rozczarowująca: anomalia grawitacyjna w Karpaczu to złudzenie optyczne. Takie złudzenie ma nawet swoją nazwę: magiczna górka lub magnetyczna górka. Polega ono na tym, że pozbawiony punktu odniesienia na horyzoncie mózg traci orientację i myli mu się wznoszenie z opadaniem.

Anomalia grawitacyjna w Karpaczu to kwestia perspektywy

Magiczne górki występują w wielu miejscach w Polsce i na świecie. Mają cechę wspólną: przecinają je drogi. Tak się składa, że z perspektywy osoby stojącej na magicznej górce, na obu krańcach drogi nie widać horyzontu. Często w okolicy stoją za to np. lekko pochylone drzewa albo płynie strumień. Mózg posiłkuje się tymi dodatkowymi punktami odniesienia (drzewami i strumieniem), by uzupełnić brak informacji o horyzoncie i na ich podstawie decyduje, gdzie jest spadek, a gdzie wzniesienie. Spadek dla mózgu jest oczywiście w tę stronę, w którą pochylają się drzewa albo płynie woda. Problem polega na tym, że w niektórych miejscach droga opada w kierunku przeciwnym niż okoliczny teren.

Magiczne górki to w efekcie zupełnie zwyczajne miejsca, w których jednak ludzkie mózgi, pozbawione perspektywy horyzontu, opierając się na wadliwych przesłankach z otoczenia, błędnie ustalają kierunek opadania drogi. W miejscu tzw. anomalii grawitacyjne w Karpaczu woda wcale nie płynie pod górę. Po prostu obserwatorom myli się kierunek, w którym opada droga.

Nie tylko Karpacz. Anomalie grawitacyjne w innych miejscach

Podobne „anomalie grawitacyjne” spotkać można w jeszcze kilku miejscach w Polsce i na świecie. Znana jest np. tzw. czarodziejska górka w Wałczu. Tutejsza „anomalia” została odkryta przypadkowo w 1991 r., gdy pewien turysta upuścił butelkę z wodą i uznał, że ciesz spływa w górę „wzniesienia”. To właśnie w Wałczu studenci z Akademii Morskiej w Szczecinie przeprowadzili pomiary geodezyjne i ustalili, że w rzeczywistości nierówność terenu przebiega tutaj dokładnie odwrotnie, niż sugerują ludzkie zmysły. Za to w okolicy aż 90% drzew pochyla się w kierunku, w którym w rzeczywistości wznosi się droga. Ten czynnik bardzo wzmacnia iluzję, że grawitacja w tym miejscu działa odwrotnie niż gdzie indziej.

Inne magiczne górki w Polsce to np:

  • Góra Żar w Międzybrodziu Żywieckim
  • Izerski punkt antygrawitacyjny w Świeradowie-Zdroju.
  • „Dziwne miejsce” pod Starymi Dzieduszycami
  • Piekielna górka w Otominie

Także na świecie znajduje się kilka słynnych „anomalii grawitacyjnych”. Należą do nich np.:

  • Magnetic Hill pod Orroroo w Australii
  • Magnetic Hill pod Moncton w Kanadzie
  • Spook Hill w Lake Wales na Florydzie
  • Route Magique pod wioską Les Noes we Francji

Niestety, wszystkie te miejsca, choć wydają się niesamowite, działają na takiej samej zasadzie, jak anomalia grawitacyjna w Karpaczu.

Obejrzyjcie galerię z filmami, ukazującymi działanie podobnych "anomalii grawitacyjnych" w innych miejscach w Polsce i na świecie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Tajemniczy Punkt X w Karpaczu. Anomalia grawitacyjna, czyli miejsce, gdzie "woda płynie pod górę". Czy grawitacja naprawdę jest tu słabsza? - Strona Podróży

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na leczyca.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie