Sytuacja w Garbalinie opanowana. "Zakażonych jest 3 osadzonych i 6 funkcjonariuszy"

Joanna Kaźmierczak
Joanna Kaźmierczak
Jak podkreśla Służba Więzienna, sytuacja w Garbalinie została już opanowana
Jak podkreśla Służba Więzienna, sytuacja w Garbalinie została już opanowana fot. archiwum Łęczyca nasze miasto
Rzeczpospolita podała, że w Zakładzie Karnym w Garbalinie (gm. Łęczyca) na przełomie stycznia i lutego koronawirusem zaraziło się blisko 100 osadzonych. Tak dużego ogniska zakażeń w zakładach karnych nie było od początku pandemii. Obecnie zakażonych jest tam 3 osadzonych i 6 funkcjonariuszy.

Wirus jest pod kontrolą

- Sytuacja w Zakładzie Karnym w Garbalinie jest opanowana. Zakażeni więźniowie przeszli infekcję bezobjawowo. Obecnie zakażonych jest 3 osadzonych i 6 funkcjonariuszy. Zaraz po pierwszych sygnałach o możliwości zakażenia, objęto osadzonych badaniami lekarskimi, izolacją prewencyjną lub kwarantanną – powiedziała nam ppłk Elżbieta Krakowska, rzecznik prasowy dyrektora generalnego SW.

O sprawie jako pierwsza poinformowała "Rzeczpospolita". Według ustaleń dziennikarzy, epidemia najprawdopodobniej zaczęła się od chorego mężczyzny, który to 21 stycznia transportem z Zakładu Karnego w Sieradzu przyjechał do więzienia w Garbalinie. Mężczyzna miał być chory na zapalenie płuc.

- Ten 58-latek i sześciu innych skazanych jechało w jednym przedziale, a potem rozmieszczono ich w różnych celach i oddziałach penitencjarnych. Mogli mieć kontakt z ok. 25 więźniami. To, że mężczyzna ma Covid-19, wyszło kilka dni później – 25 stycznia zgłosił on typowe objawy, został odizolowany, a 26 stycznia przyszedł dodatni test – i skazanego od razu przewieziono do aresztu w Bytomiu na oddział „covidowy". Pięć dni później w ciężkim stanie trafił do szpitala miejskiego, gdzie 30 stycznia zmarł – pisze Rzeczpospolita. - 26 stycznia odizolowano wszystkich skazanych, którzy w transporcie z Sieradza mieli kontakt z 58-latkiem, oraz wszystkich z cel, do których trafili więźniowie z transportu. Jednak ich izolacja trwała tylko dziewięć dni – według procedur powinna trwać 14 dni, a jeśli więzień przebywał w jednej celi ze skazanym, u którego stwierdzono wirusa – to aż 21 dni – podkreśla Rz.

8 lutego u skazanych, którzy są zatrudnieni przy produkcji mebli w hali na terenie ZK w Garbalinie, wystąpiły pierwsze objawy zakażenia. Już na drugi dzień produkcja została wstrzymana.

Na stronie Służby Więziennej pojawiło się oświadczenie w sprawie artykułu "Rzeczpospolitej"

- Nieprawdą jest, że w Zakładzie Karnym w Garbalinie doszło do zakażeń koronawirusem po przetransportowaniu tam 21 stycznia br. chorego mężczyzny z Zakładu Karnego w Sieradzu. Skazany, który zgłosił dolegliwości 25 stycznia, nie miał kontaktu z innymi więźniami od czasu transportu. Natychmiast też wszystkich osadzonych z transportu wraz ze współosadzonymi z cel mieszkalnych poddano kwarantannie. Czas trwania kwarantanny uzgodniony był z Powiatową Stacją Sanitarno-Epidemiologiczną. Nieprawdziwe jest również twierdzenie, że do nagłego wzrostu zachorowań w Zakładzie Karnym w Garbalinie doszło w związku ze zlekceważeniem zagrożenia przez kierownictwo jednostki – czytamy w oświadczeniu.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie